|
3039
| ||||||||
|
Aktualnie możesz mnie znaleźć na http://www.sux.blog.pl. Życzę przyjemnej lektury zarówno starych, jak i nowych zapisków:) © 2007-2008 sucks.mylog.pl wszelkie prawa zastrzeżone |
wtorek, 10.czerwca.2008, 16:42
No i jak już mówiłem- przenoszę się z tego zasranego myloga! Wkurwia mnie ten serwis i tyle; nie dość, ze przerwy serwera trwają po 8 godzin, chuj wie co urywa mi 3/4 komentarza pisanego na innym blogu, to jeszcze kod szablonu ustawia się jak mu wygodniej. Pierdolę taką zabawę.
Od dziś znaleźć mnie można na www.sux.blog.pl (kolejna wada; nie mogę dodać linka, gdyż w jego miejscu pojawia się odnośnik do nieistniejących komentarzy).. I w dupie mam myloga:) poniedziałek, 9.czerwca.2008, 14:55
Euro 2008:
![]() Albo zagorzały fan albo rasista albo angielski fan Polski (hyhy) faktycznie się nudził bo znalazłem to na podłodze w autobusie:) Nie, to nie moja sprawka. To, że znalazło się tam słowo sucks to już nie moja wina. Ale bardzo mi miło:) Swoją drogą (wyjdzie na jaw, że patriota ze mnie taki jak z koziej dupy słomka) i tak wiedziałem, że Polska z Niemcami przegra:) piątek, 6.czerwca.2008, 16:28
Jeszcze trochę i cały czerwiec bez notki minie? Ależ skąd. Znów odczuwam chęć podzielenia się cudzą głupotą:) Powoli i od początku.
Najpierw załatwimy sprawę z Panem Mariuszem, który ponownie wyciągnął do mnie rękę (w przenośni), a ja ją jak zwykle, jeszcze bardziej chamsko, odrzuciłem. Powiedziałem już raz i chyba powinno wystarczyć; dla przypomnienia powtórzę- z Panem Mariuszem gadać nie będę. I choćby był pierdoloną brzytwą, a ja zdesperowanym tonącym, to i tak nie posłucham. Poza tym ta akcja była tak beznadziejna, że nie warto mi tym gównem bloga zaśmiecać. Dalej przejdziemy (o dziwo) do szkoły. Jakby nie patrzeć to i tak ten cholerny koniec roku widać, a świadectwo do wzorowych raczej nie należy. Ba; na pewno nie. No ale skoro od początku roku robi się totalną tego wszystkiego olewkę to i takie kwiatki później rosną. Dziwienie się moim 'cudownym' ocenom jest więc nie na miejscu; rzekłbym- bezsensowne. Ale ciesze się, że innym idzie lepiej:) Sucks postanowił wyjść do ogródka z lenovem i trochę się opalić:P Toteż łączę przyjemne z pożytecznym, tj. piszę opalając sie. Oczywiście gdzie opalanie oznacza pożyteczność, a pisanie- przyjemność (niekoniecznie pożytek); i prawdopodobnie tak najbliższy weekend chcę spędzić. W ogródku, na słońcu, z odgłosem kosiarek, pił spalinowych, ciężarówek i darciem ryja sąsiadów. Żyć nie umierać:) środa, 28.maja.2008, 16:40
Religia:
Baśka: Wiecie co? Filip ma małego jak orzeszek w Snickersie! (śmiech) Anka: To za duży.. Filip ma takiego jak orzeszek w Twixie! Ja: Przecież w Twixie nie ma orzeszków.. Anka: No właśnie! Tia..:D poniedziałek, 26.maja.2008, 01:13
![]() Świetny pomysł! Dlaczego wszyscy ne pójdziemy o 1 rano złożyć życzenia naszym mamom?!:D poniedziałek, 19.maja.2008, 17:34
Jako przedwstęp oznajmiam, iż owa notka nawiązuje do Pana Mariusza.
Tu i tam chodzą ludzie, którzy zrobią dosłownie wszystko, żeby stało się tak jak sobie tego życzą. Dlatego też, taky sobie człek znajduje innego ludzia, którym to posługuje się w sposób rzekomo 'przyjazny' (czyt. notka 35). Ale ne o tym chcę pisać; taky mały wstęp:) Myślę w tym momencie o naiwności osoby manipulowanej. Jak to jest, że osoba ta dosłownie ne widzi tego, że jest przez kogoś sterowana, ustawiana tak jak ten ktoś sobie tego zażyczy? Aha; i tu przejawia się właśnie ta naiwność ludzka. Bo często człowiek albo ne potrafi odróżnić co jest prawdziwe, a co ne, albo jest po prostu głupy i ufa komu popadnie. To tak jakby zaufać temu nieszczęsnemu palestyńskiemu oszołomowy, gdy ten mówi, że to przyklejone taśmą to ne dynamit tylko świeczka. Zaufaniem, według mnie, obdarza się tylko osoby, które zna się dość dobrze. Rzecz jasna mogą istnieć wyjątky; jak zwykle. Inaczej nieraz można się nieźle przejechać. I Pan, Panie Mariuszu również przekona się, że często lepiej znaleźć sobie kilku zjebanych znajomych, niż jednego, fałszywego pseudo- przyjaciela wysługującego się to tym, to tamtym. Kwestia czasu:) środa, 14.maja.2008, 18:34
Jestem wręcz zrozpaczony. To co się wydarzyło przeszło moje pojęcie. Po prostu nie wiem jak coś takiego mogło się stać. Co? To. Otóż szanowny 'Super Express' traci tematy na pierwsze strony gazet i łapie się za co popadnie czyly w tym przypadku zwyczajne omdlenie Dody, robiąc z tego wielkie halo. Ciekawie brzmią tu wypowiedzi niemalże zdesperowanych rodziców, wyglądające jakby Dodę porwał jakiś palestyńsky oszołom. Najciekawszy jednak, według mnie, cytat jaky pojawił się w artykule: 'Były mąż Radosław Majdan też jest w okolicy. W każdej chwili jest gotowy, żeby ją wesprzeć.' Wy chyba niepoważni jesteście..
poniedziałek, 12.maja.2008, 20:39
Oto panna Alice; obrazek został narysowany baj sucks, któregoś słonecznego dnia na polskim. Jakoś przed maturamy. Zazwyczaj największą wenę mam właśnie na języku polskim kiedy to koleżanky naokoło zasypiają, a Pan Mariusz 'łapczywie' spogląda w moją stronę:)
![]() No i to by było na tyle:) środa, 7.maja.2008, 18:18
O mylogu słów kilka.
Powoly schodzicie na koty. Dlaczego? Ano dlatego, że robicie sobie jakieś zasrane przerwy kiedy ludzie nie mogą dostać się do swoich blogów. Niby nic dziwnego; no nie. Ne czepiałbym się gdyby ne fakt, że robicie przerwę (powiedzmy od 3 maja do 5) z nieznanych przyczyn, na dodatek umieszczając alert o przerwie technicznej w godzinach 4-5 rano. To akurat małe piwo. Najlepsze jest teraz. Nadal czepiam się tej cholernej przerwy technicznej, która oczywiście rozpoczyna się punktualnie co do minuty (bo równo o 4:00), a kończy się, (a przynajmniej powinna) jak napisano, o 5:00. Wszystko pięknie. Szkoda tylko, że to tylko słowa, a w praktyce dzieje się inaczej bo blog, do dyspozycji użytkownikowi zostaje oddany dopiero w granicach godzin 10-12, czyly przerwa techniczna trwa 6-8 godzin, a ne jak zakłada admin- 1..:) Zastanawiam się nad zmianą serwisu. wtorek, 29.kwietnia.2008, 19:00
Trzeba przyzwyczajać się do tego, że dość często zmieniam zdanie; za przykład może służyć brak hasła na blogu. Jak miło, ne? Pizdy się cieszą, bo w końcu będą mogły wejść. No ale cóż; decydując się na bloga straciłem w pewnym sensie anonimowość więc nie mogę mieć żadnych pretensji vel interpelacji.
Tia.. piątek, 25.kwietnia.2008, 15:36
...I stał się cud.
Trzecioklasiści poszli sobie w cholerę oszczędzając co poniektórym nerwów. Ja na przykład cieszę się niezmiernie, gdyż wreszcie nie będzie komu patrzeć na mnie oczami przepełnionymi nienawiścią; albo wzrokiem mówiącym: 'I co teraz, szmato?'. Mh. Poezja. środa, 23.kwietnia.2008, 18:06
![]() Niektórzy ludzie często robią źle mimo że ich intencje są jak najbardziej dobre. I to całkiem nieświadomie. Inni robią źle nawet kiedy nie myślą o niczym dobrym. Na dodatek z pełną tego świadomością. Ale jeszcze inni robią źle, niszcząc życie jednej osobie, by wspomóc życie całkiem innemu człowiekowi. Ale czy aby na pewno..? czwartek, 17.kwietnia.2008, 16:17
Dziś po skończonej lekcji usiadłem na ławce korytarzowo- szkolnej czekając na Pannę Alice, która łaskawie się wyszcza. Ten moment został wykorzystany przez jakże wkurwiajacego mnie swoim zachowaniem, wyglądem i sposobem czegokolwiek, Pana Mariusza.
Otóż najpierw małe wprowadzenie. Pan Mariusz nie zawinił mi kompletnie niczym jako człowiek i jako inny odłam społeczności. Niczym. Zabrał mi to co miałem ja i to bez jakichkolwiek skrupułów, choć było to raczej nieświadome i wiem, że powinienem był odgrywać się na innej osobie, a raczej w ogóle się nie odgrywać. No cóż. Wspominałem już, że jestem chamsky? Tak? No; to jestem usprawiedliwiony. W momencie oczekiwania na Pannę Alice (szczającą w łazience) podszedł do mnie Pan Mariusz wyciągając przy tym rękę. Patrząc na Niego miną godną umieszczenia w czasopiśmie o tytule 'Najgłupsze ryje świata', usłyszałem: 'Nie podasz mi ręki?'. Na odpowiedź długo czekać nie musiał, gdyż dosłownie sekundę później odpowiedziałem: 'Nie wiem na co Ty w ogóle liczysz?'. Moment zmieszania. Pan Mariusz spogląda w podłogę widząc w niej coś nad wyraz zabawnego- uśmiecha się do niej. Dwa kroky w tył, po czym wypala: 'Chciałem z Tobą pogadać.'. Bez dłuższego zastanowienia z chamskim uśmiechem na moim najgłupszym ryju świata odpowiedziałem: 'Ale ja z Tobą nie.'. Trzy kroky do tyłu w kierunku schodów z tekstem: 'Łukasz powiedział mi jakie zdanie masz na mój temat.' wypowiedzianym jakby wokół rozstawione były flesze i kamery. 'Cieszę się.', usłyszał, po czym zszedł na dół. Tą oto notką chcę Wam uświadomić, iż jestem nad wyraz chamskim chamem, na dodatek jedynym w swoim rodzaju i nie powinniście brać ze mnie przykładu; tym bardziej kiedy mówię, że tak robić nie powinniście:) sobota, 12.kwietnia.2008, 03:34
Sometimes shattered.
Never open. Nothing matters When you're broken. That was me whenever I was with You. Dlaczego ludziom ciężko powiedzieć prosto z mostu 'Ej, weź spierdalaj.', gdy ktoś ich dosłownie wkurwia? Zamiast tego robią jakieś chore podchody, których do końca sami nie potrafią zrozumieć; udają, że wszystko w porządku, wszystko gra i w ogóle jest cacy. A tak nie jest. Dlaczego ludziom ciężko powiedzieć prosto z mostu 'Ej, weź zrób coś ze sobą.', gdy coś im nie pasuje i mają rację? Problem sięga tu w pewnym sensie szczerości. Powiesz 'No ale przecież sami powinniśmy zauważać, że coś z nami jest nie tak jak być powinno.' Niby tak ale zawsze powinna być obok Ciebie osoba, która Ci to podpowie, zwróci na to uwagę. Powinna; a czy jest? niedziela, 6.kwietnia.2008, 13:14
Dlaczego blog jest dostępny wyłącznie dla osób, które znają hasło? Stało się tak, dlatego, że nie mam ochoty na dzielenie się pewnymi informacjamy z poszczególnymy ludźmy. Czasem lepiej jest kiedy wiedzą nieliczni. Nie żebym się czegoś obawiał.. Po prostu tak będzie mi znacznie wygodniej. Czy wpływa to w jakiś szczególny sposób na autora i treść kolejnych notek? Nic bardziej mylnego. Do tej pory byłem szczery i nie zamierzam tego zmieniać. Nie zamierzam też zmieniać stylu pisania i form wypowiedzi. Wszystko zostaje na swoim miejscu tak jak było. Istnieje szansa na to, że blog ponownie będzie dostępny dla każdego odwiedzającego bez konieczności wpisywania hasła? Istnieje, aczkolwiek nikła. Blog w każdej chwili może zostać usunięty, a osoby, które chcą go czytać (ale nie mogą dzięky hasłu;))- nie. Dlaczego 'niebo'? Nie wiem..:D |
AUTOR
Ty: Jak Ci na imię? Ja: Filip.. Ty: To jest.. aha; masz ukończone 18 lat? Ja: Tak. Ty: Pracujesz? Ja: Uczę się. Ty: Odpowiadaj na pytania. Pracujesz? Ja: Nie, uczę się. Ty: Do jasnej cholery! O co Cię pytam?! Ja: Czy pracuję..? Ty: No właśnie! A pytam Cię czy się uczysz?! Ja: Nie. Ty: Do rzeczy.. zmarnowaliśmy już wystarczająco dużo czasu. Ja: Owszem. Ty: Piszesz bloga? Ja: Lol.. Ty: ?! Ja: Ee.. tzn.. tak. Piszę bloga. Ty: Chyba nie o gwiazdkach typu Doda, Bill etc.? Ja: Czasem wspomnę coś o Kelly Clarkson.. Ty: Lol.. Ja: ?! Ty: Czyli piszesz o..? Ja: ..o wszystkim co mi ślina na język przyniesie, a móżdżek przemyśli 10 razy. Czasem w ogóle nie przemyśli.. Ty: Zdarza Ci się pisać o osobach znanych Ci z życia prywatnego? Szkoła, dom etc. Ja: Dość często. Jeśli już to głównie opieram się na pojedynczych, 'sprawdzonych' osobach, które zagarnęły jakiś udział w moim życiu. Najczęściej nie w superlatywach. Cóż począć..? Ty: Ja tu jestem od zadawania pytań. Ja: Dobre.. Ty: Nie boisz się ewentualnych konsekwencji jakie możesz ponieść za wypowiadane słowa? Chyba niektóre z Twoich wypowiedzi są dość.. dosadne? Ja: Są dni, kiedy kompletnie nie obawiam się jakichkolwiek konsekwencji przez to co piszę na blogu ale nachodzą mnie też myśli, że czasem lepiej byłoby nie pisać, niestety już napisanych, słów. To co napisałem zostanie i nie będzie przeze mnie usuwane. Wprowadzę ewentualną cenzurę na wulgaryzmy. Nic poza tym. Ty: Odbiegając od tematyki bloga.. co robisz w wolnym czasie? Ja: Rysuję kiedy złapie mnie wena, fotografuję kiedy mam dobry aparat i przesiaduję na blogu nie robiąc nic konkretnego. Ot, po prostu się na niego patrzę. Ty: Bardzo twórcze zajęcia. Szczególnie to ostatnie.. Ja: Wiem. Ty: Jaki zawód wiążesz ze swoją przyszłością? Ja: Dziennikarz. Najlepiej, piszący w gazecie. Może to być nawet Bravo- chcę pisać w gazecie; bez różnicy czy będzie to szmatławiec czy stwór za 19.99. Ewentualnie fotoreporter. W sumie to nawet przedszkolanką mógłbym być.. Ty: Wysoko nie mierzysz.. Ja: Mało mi do szczęścia potrzeba. |
OSOBISTE
Bebo Blog cz.1 Deviant Dragon myspace Myspot Nk Youtube
NOTKI
Mniej ważne Pierdoły Ważne
ZNAJOMI
Alice Czternasty Girlcrazy Ligno Ndo
RÓŻNOŚCI
Flash fetish Kelly's fan Kostnica O.p.b Pajacyk Rygorystyczne oceny Wartość zwłok
CREDITS
An accidentality productionInspiration from DancingSheep & BONBON:D |
ARCHIWUM
2007 (Październik/ Listopad/ Grudzień)Październik 1. Powrót. 2. Konta. 3. Niebo. 4. Przez co płaczę? 5. Co chciałbyś w sobie zmienić? Listopad 6. Człowiek. 7. Los psa. 8. Czas. 9. Do modliszki. Grudzień 10. Zakochany? 11. Wahanie. 12. Tak, zakochany. 13. Waląc słowa modliszki. 2008 (Styczeń/ Luty/ Marzec/ Kwiecień/ Maj/ Czerwiec (mylog)/ Czerwiec (blog)/ Lipiec/ Sierpień/ Wrzesień/ Październik/ Listopad/ Grudzień) Styczeń 14. O modliszce. 15. 2- za życie. 16. Ludzie fałszywi. 17. Odrzucisz mnie? 18. Boląca przeszłość. Luty 19. Zaczekamy. 20. Nie wiem jak. 21. O plotkowaniu. 22. Jesteś inny. 23. Przepraszam. 24. Let Me Go. 25. Zazdrość. Miłość. Zachowanie. Wierność. Kłamstwo. 26. Jestem pojebany. Marzec 27. Ktoś tu nie gra zgodnie z regułami. 28. Faceci są słabi. 29. Słonko mnie pierdolneło. 30. Nie ma nikogo. 31. Jebana przyszłość. 32. Magda i jej czop. 33. List od Słonka. 34. Phillipe. 35. Manipulator. Kwiecień 36. Piosenka od Lucasa. 37. FAQ. 38. Ej, spierdalaj. 39. Pan Mariusz w akcji. 40. Źle robisz. 41. I stał się cud. 42. Zmiana zdania. Maj 43. O Mylogu słów kilka. 44. Alice. 45. Super Express sra Dodą. 46. Manipulator cz.2. 47. Dzień matki by tlen.pl. 48. Religia. Czerwiec 49. Pan Mariusz w akcji cz.2. 50. Fan polski. 51. Chuj w dupę majlogowi. 52. Cześć blog. 53. Pan m. w akcji 3. 54. Lejdis. 55. Fizyka. 56. Dobry homoseksualista nigdy nie jest zły. 57. Kitteh. 58. Layout. Lipiec 59. Interpretacja rodziny polskiej. 60. (Nie) panuję nad wszystkim. 61. Brick breaker. 62. Ratunku, co robić?! 63. Brakuje tematu na nową notkę? Sierpień 64. Pojechał wpizdu. 65. Z wpizdu wrócił. 66. Jodełka. 67. Los Helenki. 68. Unnami. 69. Los Helenki 2. 70. Jednorożec na boku wzgórza. 71. Małe, fruwające plamki. 72. Mój nowy, pseudozajebisty wychowawca. Wrzesień 73. Uff.. 74. Kremacja. 75. Nieprzygotowanie. 76. Uśmiech. Październik 77. Kobieta czy mężczyzna? 78. Ideał. 79. I Ty możesz wygrać ajfona!. Listopad 80. Tomb Raider. 81. Naszaklasapeel. 82. Pozytywnie. 83. Tipsem być.. 84. Punk-o-matic. Grudzień 85. So what?! 86. Konkurs. 87. Bo się zawiodłem. 88. Wigilii klasowej czas. 89. Śnieg?! 90. I can't stand bells. 91. 3,75 zł. 2009 (Styczeń/ Luty/ Marzec/ Kwiecień) Styczeń 92. Horror. 93. Słowo. 94. My Life Would Suck Without You. Honestly! 95. Stats. 96. Clarkson Kelly. 97. Znowu konkurs. 98. Głupia telewizja- głupie społeczeństwo. 99. Suxowi. 100. Kocham Cię. 101. Signed album?! Luty 102. Słingujący seks. 103. Śledź. 104. Tagi się zesrały. 105. Sztuka postmodernistyczna czy inny ch*j. 106. Cipul. 107. Kopania- eurowizyjne beztalencie. 108. No tits at all. 109. Kitty. Marzec 110. Chamstwo chamstwem zwalczaj. 111. Żałuję. 112. Płytki stereotyp Kwiecień 113. Telewizor z dużym gabarytem. 114. Fringe. 115. Gej to pedał, a pedał to pedofil. |
||||